Jak często zastanawiamy się nad pszczołami? Nad ich obecnością w ekosystemie, cyklem życia i oddziaływaniem na nas samych? Czy w ogóle jest nad czym się zastanawiać? Czy warto poświęcać czas na rozmyślania o tak małych istotach? Książka Mai Lunde w piękny sposób pokazuje, jak bardzo te niewielkie owady wpływają na nasze życie.
Powieść „Historia pszczół”, której autorką jest Maja Lunde, przedstawia trzy historie. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Trójka bohaterów o odmiennych charakterach, losach oraz dążeniach. Łączy ich jeden wspólny mianownik – pszczoły. Bohaterowie powieści zmagają się ze swoimi problemami, które przynoszą skutki nie tylko dla najbliższego otoczenia, ale również stanowią kolejną cegiełkę budującą przyszłość następnych pokoleń.

Przedstawicielem przeszłości jest Wilhelm, XIX wieczny naukowiec, którego kariera skończyła się jeszcze szybciej, niż zaczęła. Choroba, którą dzisiaj z pewnością nazwalibyśmy ciężką depresją, przytwierdziła go do łóżka na długie lata, odbierając szanse i okazje na rozwój. Wszystkie ambicje, plany i dążenia przykryła gruba warstwa smutku i kurzu zapomnienia. Czy rewolucyjna myśl, zmieniająca oblicze znanej nauki na temat hodowli pszczół, będzie dostatecznym motorem do działania? Jak nowa działalność Wilhelma wpłynie na jego rodzinę?
Teraźniejszość przedstawiona jest oczami George’a – zawodowego hodowcy pszczół, właściciela sporej ilości uli. Wszystkimi swoimi działaniami stara się dbać o dobro rodzinne, przygotowując farmę do przekazania w spadku swojemu jedynemu synowi. Idealny plan nie spotyka się jednak z zachwytem ze strony żony oraz samego syna, który widzi swoją przyszłość całkiem inaczej. Sytuację pogarszają wieści o niewyjaśnionych pomorach wśród pszczół, które zbierają żniwa w setkach tysięcy owadów. Czy można temu zapobiec? Jak ukształtuje się przyszłość George’a?
Tao żyje w przyszłości, która została naznaczona Zapaścią. Wyniszczająca wojna oraz nieodwracalne uszkodzenia wywołane przez globalne ocieplenie spowodowały, że na świecie zaczyna brakować jedzenia. Jest to w dużej mierze spowodowane wyginięciem pszczół. Ich mozolną pracę przy zapylaniu kwiatów wykonują teraz ludzie tacy jak Tao. Długie godziny spędzane nad wprowadzaniem drogocennego pyłku do kwiatów, a później zbieranie owoców sprawiają, że Tao może dzielić ze swoją rodziną jedynie krótkie chwile. Wszystko to zmienia się w momencie choroby syna, która zmusza Tao do poszukiwania prawdy o sobie oraz otaczającym świecie. Czego dowie się Tao i jak to na nią wpłynie? Czy jest szansa na zmianę przyszłości?

Bohaterowie powieści „Historia pszczół” są przedstawieni w bardzo naturalny sposób. Każde z nich ma swój określony charakter, nie są pozbawieni wad, czasem widocznych na pierwszy rzut oka, a czasem wypływających w krytycznych sytuacjach. Dostrzegamy ich pomyłki, błędy, myślimy o tym, co zrobilibyśmy inaczej na ich miejscu. Ich problemy z każdą kolejną stroną coraz bardziej angażują i wywołują coraz więcej pytań i emocji. Odkrywanie ich historii wątek po wątku wciąga i sprawia, że trudno się oderwać od powieści.
Oprócz naturalistycznego obrazu bohaterów dużym walorem powieści jest skupienie akcji wokół pszczół. Dowiadujemy się o specyfice ich hodowli i wyzwaniach, jakie ze sobą niesie. Możemy również za pomocą obrazów przedstawionych w powieści dostrzec, jak ważna jest rola pszczół w ekosystemie oraz naszym życiu. I dlaczego warto je chronić.
Jak to robić? Chociażby poprzez sadzenie roślin przyjaznych pszczołom, czy stawianie w ogrodzie domków dla owadów. Można również wspomóc finansowo organizację, zajmującą się ochroną pszczół. Każda forma pomocy jest dobra. Dbajmy o naszą planetę.
- Tytuł: Historia pszczół
- Autor: Maja Lunde
- Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
- Rok wydania: 2016
Dodaj komentarz