„Mewy” Stanisław Goszczurny

Są tematy, które przez lata pozostawały w strefie tabu. Dziś jednak coraz częściej mówi się o nich głośno, analizuje, próbuje zrozumieć przyczynę i walczyć ze skutkami. Jednym z takich tematów jest prostytucja. Kiedy w latach 60. pojawiła się polska powieść poświęcona nadmorskim mewkom, opinia publiczna zawrzała. Jak w tym czasie przedstawiana była kwestia prostytucji? Dlaczego powieść „Mewy” odbiła się tak szerokim echem?

okładka pierwszego wydania powieści „Mewy”

Pierwsza odsłona Mewiej trylogii

Powieść Stanisława Goszczurnego po raz pierwszy została wydana w 1961 roku przez Wydawnictwo Morskie w Serii z Konikiem Morskim. Dokładnie to wydanie kupiła moja mama i to ono znajduje się na półce naszej domowej biblioteki. Jeszcze jakiś czas temu zdobycie egzemplarza powieści wiązało się z nie lada wysiłkiem. Na szczęście w 2021 roku, w 60 lat od pierwszego wydania, wydawnictwo Marpress przygotowało nową edycję serii. Tak, serii, ponieważ powieść „Mewy” okazała się niemałym sukcesem i Goszczurny zdecydował się na napisanie jej kontynuacji w postaci powieści „Skrawek nieba” (1977) oraz „Jolka, córka mewy” (1993). Cała seria tworzy tzw. Mewią trylogię.

Zośka, główna bohaterka powieści „Mewy” Stanisława Goszczurnego, dorasta w przemocowym domu. Jej ojciec, alkoholik, często podnosi rękę na nią oraz żonę i wszczyna kolejne awantury. Matka, tkwiąca w wyuczonych schematach, ciągle powtarza, że największym szczęściem kobiety jest wyjście za mąż. Kiedy ojciec pojawia się w domu ze swoim kolegą od kieliszka i próbuje sprzedać mu Zośkę za butelkę wódki, ta nie wytrzymuje i ucieka z domu, w poszukiwaniu nowego, lepszego życia. Trafia do Gdańska, gdzie poznaje młodego cinkciarza Kostka oraz jego ekipę i coraz bardziej wciąga ją mroczna strona trójmiejskiego życia.

Swoją bezprawną karierę Zośka zaczyna od drobnych oszustw, działając w duecie razem ze swoim ukochanym, Kostkiem, i oszukując młodych mężczyzn, podatnych na jej uroki. Kiedy Kostek zostaje złapany przez policję, Zośka musi zacząć radzić sobie sama. Dołącza do mewek, portowych prostytutek, a jej życie toczy się wokół knajpy Albatros. Czy to jest przyszłość, o jakiej marzyła? Czy bycie najlepszą mewką w okolicy jest przeznaczeniem tej młodej, naiwnej dziewczyny?

Trudna walka z patriarchatem

Powieść poznałam dzięki mojej mamie, która poleciła mi ją, gdy już byłam w odpowiednim wieku do jej przeczytania. Ponowne wydanie sprawiło, że po latach wróciłam do niej i zapoznałam się również z kontynuacjami. Tym, co najbardziej ujmuje w powieści, jest przedstawienie Zośki jako silnej kobiety, która samodzielnie radzi sobie ze swoimi problemami. Nawet w sytuacji, gdy ma zapewniony byt bez konieczności pracy zarobkowej, Zośka chce się rozwijać i osiągnąć coś samodzielnie. W kontrze do tego jest nastawienie jej partnera, głęboko zaskoczonego jej postawami i marzeniami. Gdy podczas rozmowy Zośka zwierza się, że brakuje jej celu w życiu, on jest przekonany, że mówi o dziecku. Bo w końcu czego innego mogłaby jeszcze pragnąć? Jest to idealne zobrazowanie panujących w tym czasie poglądów i podziału społecznego. Zośka jednak swoją postawą walczy z patriarchatem i chce samodzielnie zadbać o swoją lepszą przyszłość. Jest to zdecydowanie najjaśniejszy element powieści, jak i całego cyklu.


  • Tytuł: Mewy
  • Autor: Stanisław Goszczurny
  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
  • Rok wydania: 1987

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *